Zaznacz stronę

Polska zalicza się do europejskich potęg na rynku transportowym. Nie wszystko jednak wygląda w tej branży różowo i wiszą nad nią różne zagrożenia. Tym największym jest niedobór fachowej kadry.

Przyczyny niedoboru

Emigracja zarobkowa w minionych kilkunastu latach, niskie wynagrodzenia w branży w Polsce, nieuczciwi pracodawcy, brak odpowiedniej edukacji, rynek pracownika, demografia – to najważniejsze powody, dla których według danych statystycznych, które zostały opublikowane w lutym 2017 roku, obecnie brakuje w Polsce aż 50 tys. kierowców. Pod tym względem znajdują się oni na poziomie zbliżonym do pielęgniarek, których również systematycznie ubywa, a napływ do zawodu jest niewystarczający.

Imigranci nie wystarczą

Przewidywania niektórych ekspertów do spraw rynku pracy, że wyjeżdżających „za chlebem” Polaków zastąpią przybysze zza wschodniej granicy, nie sprawdziły się w przypadku pielęgniarek, nie sprawdziły się także w branży transportowej. Nie ma aż tak dużo chętnych, a po drugie, dość szybko przekonują się oni, że poza Polską mogą zarobić więcej. Co więcej, nie zawsze mają odpowiednie doświadczenie i wykształcenie oraz uprawnienia, pozwalające świadczyć usługi na odpowiednim poziomie.

Mała atrakcyjność zawodu

W Polsce liczba kierowców rokrocznie przechodzących na emeryturę lub rezygnujących z pracy wielokrotnie przewyższa liczbę młodych kierowców, wchodzących do zawodu. Szacuje się, że pracuje u nas około 650 tys. zawodowych kierowców, lecz potrzebnych jest jeszcze co najmniej 60 tys. Tymczasem młodzi ludzie wcale do zawodu kierowcy się nie garną. Powodów jest co najmniej kilka. Pierwszym i najważniejszym są pieniądze. Niestety, zarobki w tej profesji nie są imponujące, a praca jest bardzo odpowiedzialna i do tego w niektórych przypadkach wiąże się z długą rozłąką z rodziną.

Młody człowiek znający języki obce, które obecnie są wymagane w wielu branżach, prędzej wybierze wygodniejszą pracę na wózku widłowym niż długie kursy wielkim samochodem transportowym na drugi koniec Europy. Niewielu chce się również poznawać czasami dość skomplikowane wymogi dotyczące przewozu towarów przez zagraniczne kraje.

Słabe szkolenie

Nie ma w Polsce szkolenia zawodowych kierowców ciężarówek na odpowiednim poziomie. Czyli szkolenia, które obejmuje zarówno praktyczną naukę prowadzenia pojazdów, kwestie techniczne, jak i naukę języków obcych, zagraniczne przepisy drogowe, przepisy celne, wymogi przewozu towarów. Zwracali na to uwagę eksperci ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce (ZMPD). To właśnie ta organizacja opublikowała niedawno dane, z których wynika, że niedobór zawodowych kierowców w Polsce jest na poziomie przekraczającym 50 tys. kierowców ciężarówek, przygotowanych do pracy w transporcie międzynarodowym. Nie uda się go załatać imigrantami ani emerytowanymi kierowcami. A programów nauczania kierowców ciężarówek jak nie było, tak nie ma. Jeżeli taki niedobór jak obecnie utrzyma się przez kilka najbliższych lat, branża transportowa w Polsce przeżyje bardzo poważny kryzys, być może nawet załamanie.